wtorek, 24 marca 2015

Pisanka

Cześć!

Wiosna przyszła - choć mróz w nocy i nad ranem nie jest zbyt przyjemny :)) Te skoki temperatur nie są fajne. Jednego dnia 15 stopni , a drugiego z rana śnieg i -1. Wszyscy dookoła od razu kichają, źle się czują...ach ta wiosna :)

Do dzisiaj można jeszcze zgłaszać prace na wyzwanie U Lucy KLIK
Już myślałam że nie dam rady dodać posta, ale mój urwis ogląda bajkę, a ja wykorzystuję tą chwilkę :)) 
  Zostało mi jedno styropianowe jajko, które troszkę ucierpiało w zabawie z łobuzem, a mianowicie ma takie małe dziurki wszędzie. Miałam go karczochem potraktować, żeby nie było dziurek widać, ale w końcu nałożyłam duuużo ciemnej farby, potem spękacz jednoskładnikowy i białą farbę... Jakoś dziurki się zamaskowały :) Tak z ciekawości je zrobiłam - nie wiedziałam czy w ogóle wyjdzie. Na wierzch poszła serwetka z czarnymi wzorami. 







Koszyczek z papierowej wikliny i pozostałe jajeczka nie były jeszcze na blogu pokazywane, ale dokładniejsze zdjęcia wkleję innym razem, bo brak czasu...


Jeszcze banerek zabawy 
 

I na koniec zdjęcia kwiatków wiosennych, które codziennie chodzimy oglądać do dziadków...zresztą zaraz też wychodzimy na spacer :)) 
 



Miłego dnia życzę!

Buziaczki  
 
 

10 komentarzy:

  1. śliczne jajeczka!
    powodzenia w wyzwaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne jajeczka. Znam ten ból. Ja mam dwa urwisy, które mało kiedy dają mi podziałać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Ale bez nich byłoby nudno... pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Jajeczko wyszło przepięknie i w ogole nie widać że coś tam było z nim nie tak :)
    Wiosna na zdjęciach też super, ale to chorowanie z nią związane w ogóle nie fajne. Niestety mnie też nie ominęły choróbska niedobre...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne jajo:) pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń

Ślicznie dziękuję za wszystkie komentarze :)